Lato skończyło się. Tak po prostu,
zwyczajnie,choć nikt nie był gotowy na to rozstanie. Razem z nim odeszły
gorące, duszne dni z palącym słońcem na niebieskim niebie. I przyszła jesień, robiąc
sporo zamieszania. Powoli oswaja nas z widokiem pożółkłych liści, leżących na
ulicach, chodnikach i alejkach w parku. Coś znów się kończy. Myślę o tym, spoglądając z
tęsknotą za okno, otulając się znów ciepłym wełnianym swetrem. Szukam
wytchnienia, spokoju i równowagi, a dni bezlitośnie uciekają mi przez palce.
Wciąż mam w głowie słowa, których nie sposób przelać na papier i ułożyć w
zdania. Jestem roztargniona. Zapominam wątku i koncepcji, a w mojej głowie
mieszka chaos. Obłożona stosem książek, nadrabiam zaległości, wówczas wieczorna
cisza przerywana tylko uderzeniami wskazówek zegara daje ukojenie. To
przejściowy czas. To tylko przejściowy czas!
środa, 15 października 2014
poniedziałek, 13 października 2014
Jesień
| Ostatnio ulubiony składnik wszystkich dań-szpinak. |
![]() |
| "Mamo jesteś dobra w kasztanach". Jak się okazało synuś także. |
| Miłośnik samochodów wszelakich. |
| Oglądamy rowerzystów z mostu Grunwaldzkiego nad Wisłą. |
| Kawka i karty z autkami. |
| Jesienią dobrze jest nosić komin. |
| Szeleści... |
| Zdmuchiwanie liści. |
| Nowa książka kucharska i rewelacyjne przepisy. |
| Uwielbiamy naszą bibliotekę za takie rzeczy. |
| Kasztanobranie. |
piątek, 3 października 2014
O trudnych początkach
Wrzesień przyniósł ze sobą wiele trudnych momentów. Początek przedszkola nie okazał się dla mojego synka łatwy. Dla mnie również. Choroby, stres, drażliwość, trudne rozstania. Każdy przeżywa to na swój własny sposób. Potrzeba nam czasu, cierpliwości. Wiem to. Staram się, więc podchodzić do tego z optymizmem. Wiem,że mój synek zmaga się teraz z czymś co go czasem przytłacza, dostrzegam więc wszelkie jego próby i starania w tej trudnej dla niego adaptacji. A idzie mu coraz lepiej. Czas jest naszym sprzymierzeńcem. Wierzę zatem,że będzie tylko lepiej.
Poniżej chory Gabek tuż przed popołudniową drzemką z ulubioną ostatnio książką o przygodach Alberta Albertsona.
Autorką książek jest Gunilla Bergstrom.
poniedziałek, 29 września 2014
Małe co nieco
Z chorym dzieckiem w domu wcale nie trzeba się nudzić. Można upiec pyszne marchewkowe muffinki. Koniecznie z czekoladą, dla nas bowiem to idealne połączenie. Jesteśmy ogromnymi fanami tego smaku i aromatu. Kto spróbował ten wie!
Przepis znalazłam na stronie kotlet.tv ciasto marchewkowe . Wychodzi naprawdę pyszne!
wtorek, 23 września 2014
Wakacyjne wspomnienia.
Dwa różne miasta. Dwie zupełnie inne podróże, ludzie i historie. Dla nas to cudowny czas,który dostarczył mnóstwo wrażeń, garść inspiracji i naładował nas dużą dawką pozytywnej energii. Oby była przy nas jak najdłużej!
Anglia- Londyn.
Czechy- Ostrava.
środa, 16 lipca 2014
Jagodowo
czwartek, 12 czerwca 2014
Migawki
Subskrybuj:
Posty (Atom)








